piątek, 6 czerwca 2014

rozdział 2

aleks:
Dzisiaj gdy rano wstałam bardzo chciałam zobaczyć Zayna i Louisa.
Myślałam sobie że mogilbyśmy iśc na pilkę . 
 
Po chwili postanowiłam że zadzwonię do niego .
- Cześc Louis czy idziesz dzisiaj na piłkę ? spytałam
- Tak mogę razem z chlopakami jak chcesz pójść.
- Bardzo bym chciala , ponieważ musimy nadrobić to co straciliśmy.
- To o 14:30 na boisku weź Chrisa i Patricka ok ?
- Ok to do zobaczenia.
Skoro już się umówiłam to musialam zastanowic się nad ubiorem.
Zaczełam szukać w mojej szafie ąz znalazłam to :

 
 ***
gdy szliśmy na boisko zastanawiałam się  jak mam zagadać do Zayna .
Spostrzegłam że ktoś do mnie macha i okazało się że to louis z Zaynem .
- Cześc Louis . Powiedziałam .
- Hej aleks po czym podszedł i pocałował mnie w policzek .

- To co możemy zaczynać grę ? Spytał harry.
- Tak. odpowiedzialam.
Kiedy mialam przy sobie pilkę Chris do mnie podbieł i zaczął mnie łaskotać .
Wtedy upadłam.
Po chwili przy mnie znaleźli się chlopacy z 1d i Chris .
- Aleks możesz wstać ?spytał zdenerowownay louis.
- Nie nie mogę chyba skrecilam kostkę . Lousi czy masz przy sb samochód ? Spytalam.
- Tak mam wlasnie do niego idę .Zayn weź zanieś Aleks do auta.


Kiedy Zayn niósł mnie do auta  był to dla mnie najlepszy moment w moim życiu .
- aleks Trzymasz się ?
- Tak wszystko ok .
Po tej rozmowie znaleźliśmy się w aucie i pojechaliśmy do mojego domu.

***
Gdy weszliśmy do środka od razu Zayn i Louis powiedzieli mi że mam odpocząć.
- A wy co zrobicie ? Spytałam.
- Rozgościmy się :D
- Spoko i tak mojej mamy nie ma bo jest w pracy.
- Masz coś do picia ? Spytał Louis.
- Tak kawę herbatę, sok weźcie to na co macie ochotę.
Siedzieliśmy tak do 18:30 . Przed wyjściem zadzwonił telefon louisa , pomyślałam że to jego dziewczyna.
Gdy Louis już wyszedł postanowiłam że odprowadzę Zayna do drzwi.
- Miło mi było cb pozanać Aleks. Powiedział z uśmiechem na twarzy.
 - mi ciebie również Zayn .
- Przepraszam cię Aleks ale muszę juz iść. Cześć.
- Cześć.
Kiedy weszłam do góry i pomyślalam żeby pojechać do domu po dziadku.
,, Tak to jest świetny pomysl" pomyślalam.
- Mogę cię tutaj poprosić!! Wykrzyknęła mama .
- Już idę mamo! Powiedzialam schodząc na dól.
- Czy ugotowałaś sobie obiad?
- Tak zrobiłam sobie zupę pomidorową.
- to bardzo dobrze .
- Mamo mam do ciebie pytanie.
- Jakie córeczko?
- czy ja Patrick i cris możemy jechać do domu tym po dziadku ? bo ja chcialam tam na jakiś czas zamieszkac .
- Oczywiscie że możesz jesteś już dorosła.
- Ok to ja juz idę się spakować i powiedz im to dobrze ?
- Powiem.
Zaczełam się pakować i myślałam o tym czy chłopacy także tam będą.
Mam nadzieje że tak .
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz