Gdy rano się obudziałam zadzwonił do mnie telefon . Był to Louis odebrałam.
- Halo Alex ? Przyjedź do nas do domu musimy ci coś ważnego powiedzieć.
- Co się stało ?
- Powiemy ci jak przyjedziesz .
***
- Alex . usiądź spokojnie. Powiedział harry.
- Zayn jest w szpitalu. . Powiedział Louis.
- Co?? To niemożliwe!! Wykrzyknęłam.
- chodź jedziemy do niego . Powiedział Louis.
Gdy wsiedliśmy do auta , cały czas myslałam że to przeze mnie . Musiałam natychmiast go zobaczyć.
- Co się stało ?
- Powiemy ci jak przyjedziesz .
***
- Alex . usiądź spokojnie. Powiedział harry.
- Zayn jest w szpitalu. . Powiedział Louis.
- Co?? To niemożliwe!! Wykrzyknęłam.
- chodź jedziemy do niego . Powiedział Louis.
Gdy wsiedliśmy do auta , cały czas myslałam że to przeze mnie . Musiałam natychmiast go zobaczyć.
15 minut później :
Kiedy znaleźliśmy się na miejscu wybiegłam szybko z auta i pobiegłam do środka.
- Dzień dobry chciałam się dowiedzieć w której sali leży Zayn Malik .
- Sala 210 na czwartym piętrze.
- Dziękuję do widzenia.
po chwili wszedłam do windy i gdy z niej wysiadałm to zauważyłam siedzących przy sali chłopaków i podeszłam do nich bo chciałam się dowiedzieć o co chodzi.
- Hej . Wiecie co się dzieje z Zaynem ?
- Nie. Próbowaliśmy wejść do niego ale lekarze nam nie pozwolili . Powiedział Niall.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz